Kapłaństwo kobiet nie jest herezją

Na początek pytanie: Czy katoliczka/katolik może dyskutować o wyświęcaniu kobiet na kapłanów w Kościele Katolickim? Czy ta sprawa nie jest już nieomylnie zamknięta? W 2014 roku amerykańska telewizja Univision przeprowadziła badanie katolików na całym świecie. 12038 osób, które zadeklarowały, że są wierzącymi katolikami, odpowiedziało na pytania o stopień zgodności swoich poglądów i opinii z oficjalną doktryną Kościoła. Reprezentowali oni 12 państw, w których żyje 61% ludności katolickiej świata.

Wnętrze kościoła lub katedry
Popieranie kapłaństwa kobiet nie jest herezją w kościele katolickim

Okazało się, że w Argentynie 60% ankietowanych popiera kapłaństwo kobiet, w Brazylii było to 54%, w Stanach Zjednoczonych 59%, w Kolumbii 47%, a w Hiszpanii i Francji aż 78% i 83%. We Włoszech procent katolików popierających wyświęcnia kobiet na księży wynosi 59%, w Meksyku 35%, na Filipinach 21%, w Polsce 38%, w Ugandzie 17%, a w Demokratycznej Republice Koga 12% wierzących popiera święcenia kobiet. Różnice pomiędzy poszczególnymi regionami są znaczne, jednak widać, że duża część katolików na całym świecie popiera wbrew stanowisku Watykanu kobiety-księży. Czy wszyscy wierzący wypowiadający się w ten sposób są heretykami? Na szczęście nie. Nie jest tak łatwo poprzez swoje poglądy zostać wykluczonym z Kościoła. Choć stanowisko kościoła katolickiego jest jednoznaczne wielu teologów uważa, że dyskusja o kapłaństwie kobiet nie została zamknięta oraz że warto i trzeba rozmawiać na ten temat.

Najwyższym dokumentem kościelnym poruszającym tą kwestię jest wydany w 1994 roku przez Jana Pawła II List Apostolski Ordinatio Sacerdotalis. Papież stwierdza w nim: Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32), oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne." Przywołanie prymatu Świętego Piotra jest nawiązaniem do dogmatu o nieomylności papieża. Dogmat ten ogłoszony podczas Soboru Watykańskiego I ( 1870 r.) brzmi "(...) Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła."

Jednak list Jana Pawła II nie zamknął dyskusji. Wśród teologów pojawiły się wątpliwości czy dokument został przygotowany i ogłoszony zgodnie z dotychczasową praktyką korzystania przez papieży z dogmatu o nieomylności. Do Kongregacji Nauki Wiary wpłynęły w tej sprawie pytania. Katoliccy teolodzy nie mieli wątpliwości, że w ciągu ostatnich dwóch stuleci istnieją jedynie dwa orzeczenia, które mają rangę dogmatu i są ogłoszone zgodnie z dogmatem o nieomylności papieża.

Pierwszy to dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny. Dogmat ten został został ogłoszony w 1854 roku bullą Ineffabilis Deus. 5 lat wcześniej papież Pius XI poprosił biskupów całego Kościoła o pisemną opinię na temat treści planowanego dogmatu. Biskupi wysłali 604 odpowiedzi, z czego 5 było przeciwnych ogłoszeniu dogmatu, 24 nie negowało treści, jednak dystansowali się od planów ogłoszenia jej jako prawdy dogmatycznej. Reszta zaakceptowała plany papieża. Dla Piusa XI był to ważny argument teologiczny - jednomyślna interpretacja Tradycji, wiary i Pisma Świętego. W bulli Ineffabilis Deus papież powołuje się na zgodę wśród duchowieństwa i wiernych: Z tych względów od najdawniejszych już czasów biskupi, kapłani, zakonnicy, a nawet sami cesarze i królowie usilnie prosili Stolicę Apostolską, by Niepokalane Poczęcie Najświętszej Bogurodzicy było podniesione do godności dogmatu. Żądania te ponowione zostały również w naszych czasach. Szczególnie działo się to za śp. Grzegorza XVI. Również i nam przedłożyli je zarówno biskupi, jak duchowieństwo świeckie, zakony oraz panujący i lud wierny.

Dokuemnty ogłaszające dogmaty o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny (rok 1854) oraz o Wniebowzięciu Najświętszej Marii Panny zostały ogłoszone w długiej, uroczystej formie. oba dokumenty wspominają o licznych prośbach, petycjach, listach kierowanych do Watykanu, w których biskupi, teolodzy i zwykli wierzący prosili o ustanowienie dogmatów. Ponadto przed ogłoszeniem dogmatu papieże wysyłali do wszystkich biskupów ankietę z prośbą o wyrażenie własnej opinii na temat dogmatu. W opinii teologów taki proces jest konieczny do uchwalenia dogmatu. W porównaniu z dwoma powyższymi przypadkami widać duże różnice, które cechuje list apostolski Ordinatio Sacerdotalis. Papież nie powołuje się na zgodę wśród biskupów, teologów i wiernych. Nie rozesłał także ankiety wśród biskupów na ten temat. Powód jest prosty - wielu biskupów - choć była przeciwna wyświęcaniu kobiet, nie uważała tek kwestii za dogmatyczną, o randze zobowiązującej do wiary po groźbą wyłączenia z Kościoła. Co więcej wiele wiernych i teologów ( a obecnie coraz więcej) miało inne rozeznanie niż papież Jan Paweł II. Teolodzy argumentują więc, że bez zgody biskupów i wiernych, podobnej do wyrażonej w przypadku ogłoszenia dogmatów maryjnych, zakaz wyświęcania kobiet nie jest dogmatem.

Rok po wydaniu Listu do Kongregacji Nauki Wiary wpłynęło zapytanie czy nauczanie o nieudzielaniu święceń kobietom należy do depozytu wiary. W odpowiedzi ( jest rok 1995 ) Kongregacja stwierdziła , że Ordinatio Sacerdotalis potwierdza Magisterium zwyczajne i powszechne Kościoła, nie stwierdza jednak, że sam akt jest aktem nieomylności papieża w swojej formie. Kongregacja stwierdza, że papież wypełniając misję umacniania braci potwierdza to co było nauczane/utrzymywane zawsze, wszędzie i przez wszystkich a przez to jako należące do depozytu wiary. Ponadto odpowiedź ta stwierdza, że nauczanie Jana Pawła II wynika z Objawienia, czyli w dużej mierze z Pisam Świętego i zapisanego w nima nauczania Jezusa. Wymieniając termin „magisterium zwyczajne i powszechne” odpowiedź Kongregacji odwołuje się do punktu 25 Konstytucji Dogmatycznej o Kościele ogłoszonej na Soborze Watykańskim II. Punkt ten stwierdza między innymi, że: Choć poszczególni biskupi nie posiadają przywileju nieomylności, to jednak głoszą oni nieomylnie naukę Chrystusową wówczas, gdy nawet rozproszeni po świecie, ale z zachowaniem więzów łączności między sobą i z Następcą Piotra, nauczając autentycznie o rzeczach wiary i obyczajów, jednomyślnie zgadzają się na jakieś zdanie, jako mające być definitywnie uznane. A zachodzi to w sposób tym bardziej oczywisty wtedy, gdy zebrani razem na Soborze powszechnym, dla całego Kościoła są nauczycielami i sędziami, w sprawach wiary i obyczajów, i ich orzeczenia należy przyjąć posłuszeństwem wiary. (…) Nieomylność obiecana Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupiemu, gdy wraz z Następcą Piotra sprawuje ono najwyższy urząd nauczycielski. Orzeczeniom tym nie może nigdy zabraknąć zgody Kościoła, a to z powodu działania jednego i tego samego Ducha Świętego, dzięki któremu to działaniu cała trzoda Chrystusowa utrzymuje się w jedności wiary i czyni w niej postępy.

Ojcowie Soboru Watykańskiego II
Sobór Watykański II. Photo by Lothar Wolleh

Ojcowie Soboru Watykańskiego II spędzali dużo czasu na dyskusjach teologicznych i dotyczących tekstów soborowych. Starali się wypracować takie teksty, które w głosowaniu zyskają akcetację zdecydowanej większości głosujących. Niektóre dokumenty przygotowywano latami. Na koniec poszczególne dokumenty i ich fragmenty poddawane były pod głosowanie. Zwykle głosów sprzeciwu było niewiele, można więc twierdzić, że ojcowie soborowi osiągali jednomyślność. Jedynie w najbardziej konrowersyjnych kwestiach głosów przeciw było dużo. W kwestii wprowadzenia diakonatu żonatych mężczyzn głosy rozkładały się następująco: na około 2245 głosujących 629 głosów przeciw, reszta za (postanowienie przeszło). W kwestii wyświęcania na diakonów młodych, nieżonatch mężczyzn, których nie obejmowałby celibat 1364 głosów było przeciw – propozycja nie przeszła. Przykład Soboru pokazuje wzrost znaczenia kolegialności biskupów w nauczaniu Kościoła. Wydaje się więc, że list papieża Jana Pawła II o zakazie święceń kobiet nie może mieć najwyższej rangi.

Odpowiedzi Kongregacji na temat objawionego charakteru zakazu wyświęcania kobiet towarzyszły artykuł opublikowany w L’Osservatore Romano. Artykuł ten napisany był prawdopodobnie przez kardynała J. Ratzingera, towarzyszył mu list rozesłany do konferencji episkopatów na całym świecie, w którym kardynał J. Ratzinger naciskał na rozpropagowanie stanowiska Kongregacji oraz podjęcie wysiłków, aby odmienne opinie teologów, księży i osób świeckich nie pojawiały się więcej w Kościele. Myślę, że takie tłumienie dyskusji nie jest dobrym sposobem dochodzenia do prawdy i przeczy sformułowanej na Soborze Watykańskim II zasady, że Orzeczeniom tym nie może nigdy zabraknąć zgody Kościoła. Bardzo interesujące jest to, że zaledwie 3 lata po wspomianej odpwiedzi, w której Kongragacja Nauki wiary stwierdza, że zakaz święceń kobiet jest prawdą objawioną oraz nauczanie zwyczajnym i powszechnym Kościołą, Kongregacja zmieniła zdanie na temat rangi poruszanej kwestii! Miało to miejsce w 1998 roku. Kongregacja wprowadziła wtedy nowy, drugi stopień nauczania Kościoła, różny od dogmatu, do którego zaliczono zakaz kapłaństwa kobiet. W dokumencie na temat nowego kształtu przysięgi składanej przez nowego biskupa, a często także proboszczów definiuje się 3 stopnie nauczanie Kościoła:

  1. Prawdy objawione formalnie przez Boga - DOGMATY
    1. Formuła z wyznania wiary:
      Wierzę również mocno w to, co jest zawarte w słowie Bożym, spisanym lub przekazanym przez Tradycję, a co Kościół, jako objawione przez Boga, podaje do wierzenia, tak w Nauczaniu uroczystym, jak i w zwyczajnym nauczaniu powszechnym
    2. Źródło dogmatów:
      Pismo Święte - ich uznanie opiera się wprost na wierze w autorytet słowa Bożego (prawdy de fide credenda).
    3. Sposób zdefiniowana:
      1. Poprzez skty definiujące ( konretne, spisane w dokumencie, wyraźnie i jednorazowo ogłoszone ):
        - uroczyste orzeczenie papieża gdy naucza "ex cathedra"
        - uroczyste orzeczenia soborów
      2. Akty niedefiniujące ( głoszone przez ogół katolickich biskupów i papieża ):
        nauczane przez biskupów na całym świecie - zwyczajnie ( w codzienym nauczaniu, nieuroczyście ) oraz powszechnie ( czyli przez wszystkich biskupów katolickich )
    4. Obowiązki katolika wobec tych prawd:
      - powinny być przyjęte z wiarą teologalną
      - "Wierzę również mocno (...)"" - mocna wiara, najczęściej te dogmaty wyznawane sa w Credo
    5. Skutki wątpienia lub odrzucenia tych prawd:
      Gdy ktoś uporczywie podaje je w wątpliwość lub odrzuca podlega herezji - znajduje się poza Kościoła, jest z niego wyłączony
    6. Przykłady:
      Artykuły wiary z Credo, dogmaty chrystologiczne i maryjne, nauka o ustanowieniu sakramentów przez Chrystusa i o ich skuteczności co do łaski, nauka o rzeczywistej i substancjalnej obecności Chrystusa w Eucharystii i o ofiarnej naturze Mszy świętej, nauka o założeniu Kościoła z woli Chrystusa, nauka o prymacie i nieomylności Biskupa Rzymu, nauka o istnieniu grzechu pierworodnego i inne.
  2. Prawdy, które Kościół podaje jako ostateczne, ale nie jako formalnie objawione - DOKTRYNY ( kandydaci na dogmaty )
    1. Formuła z wyznania wiary:
      Z przekonaniem przyjmuję i uznaję również wszystkie i poszczególne prawdy, które Kościół w sprawach wiary lub moralności podaje w sposób ostateczny
    2. Źródło:
      Ich uznanie opiera się na wierze w asystencję Ducha Świętego towarzyszącą Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła oraz na katolickiej doktrynie o nieomylności tego Urzędu (prawdy de fide tenenda)
    3. Sposób zdefiniowania:
      Nie zostały przedstawione przez Urząd Nauczycielski Kościoła jako formalnie objawione - dodają do depozytu wiary elementy nie objawione lub jeszcze wprost nie uznane za objawione
      1. Akty definiujące
        - mogą być zdefiniowane w sposób uroczysty przez papieża w wypowiedzi "ex cathedra",
        - mogą być zdefiniowane przez sobory
      2. Akty niedefiniujące
        - nauczane w nauczaniu zwyczajnym i powszechnym Kościoła - biskupów
        - sposób nauczania jest taki sam jak w przypadku dogmatów ( wszyscy biskupi jednomyślnie w przestrzeni oraz w czasie - historycznie), ale nie są uznane za objawione, w przyszłości Urząd Nauczycielski może ogłosić niektóre z tych doktryn także jako dogmaty wiary boskiej i katolickiej.
    4. Obowiązki katolika wobec tych prawd:
      - każdy wierzący jest zobowiązany przyjąć te prawdy zdecydowanie i ostatecznie
      - "Z przekonaniem przyjmuję i uznaję (...)" - czemu nie ma wiary?
    5. Skutki wątpienia lub odrzucenia tych prawd:
      - kto zaprzecza tym prawdom nie jest w pełnej komunii z Kościołem ( jednak nie ma tu mowy o herezji)
    6. Przykłądy
      - przed Soborem Watykańskim I było to nauczanie o nieomylności papieża, a teraz jest to nauka o nieudzielaniu święcen kapłańskim kobietom, inne to doktryna o eutanazji, nauczanie o niegodziwości prostytucji i o niegodziwości nierządu.
  3. Nauczanie autentyczne - NAUCZANIE
    1. Formuła z wyznania wiary Przyjmuję nadto z religijnym posłuszeństwem woli i umysłu naukę głoszoną przez Papieża czy też przez Kolegium Biskupów sprawujących autentyczny Urząd Nauczycielski, także wtedy, gdy nie jest ona podawana z intencją definitywnego jej określeniam przyjmuję i uznaję również wszystkie i poszczególne prawdy, które Kościół w sprawach wiary lub moralności podaje w sposób ostateczny
    2. Źródło nauczania
      Nie jest podane w dokumencie omawiającym Wyznanie wiary
    3. Sposób zdefiniowania
      - nauczane przez papieża i Kolegium Biskupów - nie muszą być uroczyście zdefiniowane
    4. Akty definiujące
      - nieuroczyste, nauczanie
    5. Obowiązki katolika wobec tych prawd
      - "Przyjmuję nadto z religijnym posłuszeństwem woli i umysłu(...)"
      - posłuszeństwo woli i umysłu
    6. Skutki wątpienia lub odrzucenia tych prawd
      - kto zaprzecza temu nauczaniu wypowiada się błędnie, zuchwale lub niebezpiecznie

Wydaje się, że samodzielne ustanowienie przez Kongregację tych zmian jest zbyt daleko posuniętym korzystaniem ze swoich kompetencji. Warto także zaznaczyć, że pomimo takie orzeczenia dyskusja na temat święceń kobiet nie ustała. Być może w obecnych warunkach nie da się jednym orzeczeniem czy dokumenetem zamknąć dyskusji wśród katolików. Liczby katolików popierając kapłaństwo kobiet, który zostały przywołane na początku artykułu są duże. Wydaje się, że Kongregacja od 1995 roku gdy zakaz święceń uznano za prawdę objawioną do 1998, gdy zakwalifikowano ją do prawd ostatecznych - doktryn zauważyła, że wszyscy popierający kapłaństwo kobiet - a więc duża część wiernych oraz niektórzy księża czy teolodzy musieliby zostać wyrzuceni z kościoła katolickiego, ponieważ staliby się heretykami! Według nowej interpretacji nie są oni jedynie w pełnej jedności z Kościołem.

Nowa konstrukcja hierarchii nauczania stwierdza dodatkowo: Biskup Rzymu może taką doktrynę zatwierdzić lub potwierdzić, nie uciekając się nawet do definicji uroczystej i deklarując jednoznacznie, że należy ona do nauczania zwyczajnego i powszechnego jako prawda objawiona przez Boga (pierwszy akapit) lub jako prawda doktryny katolickiej (drugi akapit). (...) Gdy papież nie naucza w sposób uroczysty ale w swoim nieuroczystym akcie nauczania potwierdza nauczanie zwyczajne i powszechne to powinno być ono rozumiane jako podawane w sposób nieomylny. zastanawiające jest czy w tym punkcie Kongregacja Nauki Wiary nie rozszerza w sposób nieuprawiony dotychczasowej praktyki korzytania przez papieżą z nieomylności. Dotychczasowe akty były bowiem uroczyste, poprzedzone licznymi prośbami spływającymi do Watykanu, została także przeprowadzona konsultacja wśród wszystkich biskupów. Przed wydaniem Ordinatio Sacerdotalis nic z tych rzeczy nie miało miejsca. Być może bez zgody biskupów i wiernych, podobnej do wyrażonej w dwóch powyżej omówionych dokumentach, nie zostały zachowane warunki wynikające z dogmatu o nieomylności papieża ( choć sam Jan Paweł II oraz Kongregacja Nauki Wiary chciali aby ta wypowiedź była tak traktowana). List kardynała Ratzingera do konferencji episkopatów zachęcający do tłumienia dyskusji wyraźnie świadczy o niezgodzie panującej w Kościele w momencie ogłoszenia decyzji Jana Pawła II. Nieuprawnione wydaje się także stwierdzenie, że nauka była głoszona od zawsze. Nigdy wcześniej w historii kobiety nie weszły na drogę równouprawnienia. Dopiero w XX wieku powstały nowe pytania związane z kapłaństwem kobiet. Kardynał Avery Dulles S.J. (uznany teolog popierający zakaz święceń dla kobiet) w książce „The Survival of Dogma” stwierdza, że brak doktrynalnej decyzji w przeszłości nie może rozwiązać problemów, które nie były podejmowane w przeszłości. Rozwój nauki i społeczeństwa zakłada zadawanie nowych pytań. Do pewnego stopnia wydaje mi się niewłaściwe to, że każdy biskup musi przed objęciem urzędu wurazić wiarę, akceptację i przywiązanie nie tylko do dogmatów, ale także do każdej doktryny uznanej za ostateczną. Choć nie ma ostetcznej listy dogmatów i ostatecznych doktryn komentarz Kongregacji jest bardzo znaczący. Przychodzi tu na myśl model struktury, w której niemożliwe są żadne zmiany - do grona biskupów, które decyduje o doktrynie mogą wejść tylko ci, którzy przysięgną wierność obowiązującej doktrynie. w takim modelu nie ma miejsca na jakikolwiek rozwój! Na szczęście życie i rzeczywistość są bardziej elastyczne niż wizja Kongregacji Nauki Wiary. Nawet kardynał Ratzinger zdawał się dostrzegać i akceptować głębokie zmiany w jdenej z dawniej niepodeażalnych doktryn - o niemożności zbawienia poza Kościołem.

Wydaje mi się, że przeciwko podaniu stwierdzenia o nieudzielaniu święceń kobietom katolikom jako nieomylne ( a twierdzących inaczej umieszczania poza wspólnotą) byłby kardynał Carlo M. Martini. W książce „Nocne rozmowy w Jerozolimie” zapytany o kapłaństwo kobiet odpowiedział ( tłumaczenie moje z wydania angielskiego): W latach 90-tych w Canterbury odwiedziłem arcybiskupa Dr. George'a Leonarda Carey'a, wtedy prymasa Kościoła Anglii. Jego wspólnota doświadczała napięć z powodu wyświęcania kobiet. Próbowałem zachęcić go do podjęcia ryzyka, które także nam może pomóc traktować kobiety bardziej sprawiedliwie i zrozumieć jak sprawy mogą potoczyć się w przyszłości. Nie powinniśmy ani wyrażać żalu, że kościoły protestanckie i anglikańskie wyświęcają kobiety i tym samym wprowadzają coś ważnego w sferze ekumenizmu, ani traktować to jako powód do standaryzacji różnych tradycji.

Powyższe argumenty dowodzą, że rozważania dotyczące kapłaństwa kobiet nie są herezją w Kościele katolickim. Nauczanie o zakazie udzielania święceń kapłanskich kobietom zaliczone zostało do doktryn ostatecznych. W perspektywie 2000 letniej historii Kościoła definicja prawd ostatecznych jest zupełnie nowa, ponieważ została podana przez Kongregację Nauki Wiary w 1998 roku! Kongregcja uważa, że te prawdy nigdy niz zostaną zmienione. Jednak historia uczy, że wiele prawd uważanych za ostateczne - na przykład powszechne przekonanie o potępieniu niewierzących - podlegało zmianie i obecnie są postrzegane w inny sposób. Warto zwrócić uwagę na duży procent osób popierających wprowadzenie święceń kapłańskich kobiet dla katoliczek, w takich państwach jak Stany Zjednoczone czy Argentyna.