Uczennice Jezusa

Często jako argument przeciwko wyświęcaniu kobiet podaje się następujące stwierdzenie: Jezus nie powołał bezpośrednio kobiet tak jak powoływał Dwunastu. One jedynie chodziły za nim z własnej inicjatywy. Z jednej strony dane (fragmenty z Ewangelii ),którymi dysponujemy, aby odpowiedzieć na pytanie czy wśród uczniów Jezusa były także uczennice, są dość skromne (istnieje niewiele fragmentów ewangelii opisujących kobiety podążające za Jezusem).

W ewangeliach nie znajdziemy słowa uczennice. Jednak obecność kobiet jest potwierdzona zarówno przez synoptyków jak i Ewangelię Jana. Wszystkie ewangelie opisują kobiety stojące w pobliżu krzyża, choć różnią się pod względem imion, które wymieniają: Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy. (Mk 15, 40-41) A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. (J, 19, 25) W Ewangelii św. Łukasza imiona kobiet ( oprócz Marii Magdaleny inne od powyższych list) wymienione są wcześniej, w czasie opisywania działalności Jezusa w Galilei: Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia. ( Łk 8, 1-3)

Czasownik akoloutheó przetłumaczony w powyższym fragmencie Ewangelii Marka jako "towarzyszyły" oznacza także podążać, iść za kimś. We fragmencie Mk 9, 38 apostoł Jan mówi do Jezusa: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Widać jak uczniowie Jezusa (my) opisani są jako podążający z Nim. Dodatkowo Łukasz w rozdziale 14 opisując spotkanie kobiet idących do grobu Jezusa z aniołem przywołuje te słowa skierowane do kobiet: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: "Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie"». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa. Wynika stąd, że kobiety były wśród uczniów, którym Jezus zapowiadał swoją śmierć i zmartwychwstanie.

Henryk Siemiradzki - Chrystus w domu Marty i Marii
Obraz Henryka Siemiradzkiego - Chrystus w domu Marty i Marii.
Maria siedząca u stóp Jezusa zachowuje się tak jak zachowywali się uczniowie wobec nauczycieli.

Powstaje jednak pytanie: dlaczego ewangeliści opisywali kobiety, które pozostawiły swoje domy, zaczęły podążać za Jezusem, przeznaczały na potrzeby uczniów swoje mienie ( kwestie te mogłyby wydawać się czytelnikom ewangelii niestosowne, skandaliczne), ale nie nazywali ich uczennicami? Pierwsza hipoteza twierdzi, że ewangeliści nie dysponowali żadnymi opowieściami o powołaniu kobiet. Biorąc pod uwagę świadomościowe, ale przede wszystkim społeczne uwarunkowania kulturowe, w których żył Jezus, wydaje się to całkiem rozsądne. Powoływanie kobiet, które były w dużej mierze własnością męża czy ojca mogłoby całkowicie uniemożliwić działalność Jezusa. Wysłanie kobiet w misję głoszenia Dobrej Nowiny mogłoby w ówczesnych warunkach kulturowych przedwcześnie zakończyć misję Jezusa. Z drugiej strony bez przyzwolenia Jezusa kobiety nie mogłyby podążać za nim. Wspomnienie ewangelistów o tym, że Jezus uzdrowił niektóre z kobiet, czy uwolnił od złych duchów, podsuwa skojarzenie ze ślepym żebrakiem Bartymeuszem. Gdy Jezus uzdrowił go zaczął on podążać razem z Jezusem do Jerozolimy, co traktowane jest jako rodzaj powołania.

Druga hipoteza opiera się na rozważaniach filologicznych. Bardzo ważne jest to, że w czasach Jezusa ani w języku aramejskim, ani w hebrajskim nie istniało słowo uczennica. Istniało jedynie słowo uczeń oznaczające mężczyznę. Choć w języku greckim istnieje słowo uczennica być może początkowa ustna tradycja wywodząca się ze środowiska żydowskiego nie potrafiła określić uczennic w inny sposób niż opisowo. W Dziejach Apostolskich natomiast pojawia się słowo uczennica ( kobieta o imieniu Tabita), a we fragmencie Dz 9 1-2 uczniowie przedstawieni są jako mężczyźni i kobiety: Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Być może jednak w opisach ewangelicznych Łukasz czuł się zobowiązany podążać za ustaloną tradycją, która jednoznacznie opisywała wiele kobiet towarzyszących Jezusowi, zapamiętała ich imiona, ale z braku właściwego słowa nie nazywała ich uczennicami.