Pryscylla - współpracownik św. Pawła (imię do bierzmowania)

Pryska ( Pryscylla - znaczenie imienia: poważna, surowa )

Pryska jest jedną z pierwszych znanych chrześcijanek. Z powodu swojej mocnej wiary w Jezusa oraz gorliwości w głoszeniu Dobrej Nowiny może stać się doskonałą patronką obieraną przy bierzmowaniu.

Święci Pryscylla i Akwila
Ikona przedstawiająca parę współpracowników św. Pawła: Pryscyllę i Akwilę

Pryscylla jest wczesnochrześcijańską święta, wymienianą kilkakrotnie w Nowym Testamencie wraz z Akwilą, jej mężem. Święty Paweł nazywa ich swoimi współpracownikami w Chrystusie Jezusie (Rz 16, 3). Co ważne imiona małżonków podawane są naprzemienne, często Pryska wymieniana jest na pierwszym miejscu. Jest to dość niezwykłe dla Biblii, ponieważ gdy w Piśmie Świętym mamy do czynienia z parą mężczyzna wymieniany jest jako pierwszy. Na tej podstawie wnioskuje się, że Pryska była na równi z Akwilą niestrudzoną misjonarką i nauczycielką w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich.

Pryska i Akwila wspominani są w następujących fragmentach:

  • Potem [św. Paweł] opuścił Ateny i przybył do Koryntu. 2 Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów. Przyszedł do nich, a ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; zajmowali się wyrobem namiotów. (Dz 18, 1-3)
  • Paweł pozostał jeszcze przez dłuższy czas, potem pożegnał się z braćmi i popłynął do Syrii, a z nim Pryscylla i Akwila. (Dz 18, 18)
  • Zaczął on [Żyd imieniem Apollo, późniejszy znany misjonarz] odważnie przemawiać w synagodze. Gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zabrali go z sobą i wyłożyli mu dokładnie drogę Bożą. A kiedy chciał wyruszyć do Achai, bracia napisali list do uczniów z poleceniem, aby go przyjęli.
  • Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie, Pryskę i Akwilę, którzy za moje życie nadstawili swe głowy i którym winienem wdzięczność nie tylko ja sam, ale i wszystkie Kościoły [nawróconych] pogan. (pisał św. Paweł w Liście do Rzymian)
  • Pozdrawiają was Kościoły Azji. Pozdrawiają was serdecznie w Panu Akwila i Pryscylla razem ze zbierającym się w ich domu Kościołem (pozdrowienia z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian)
  • Pozdrów Pryskę i Akwilę oraz dom Onezyfora! (pozdrowienia z Drugiego Listu do Tymoteusza)

Na podstawie powyższych fragmentów można wnioskować, że Pryska wraz ze swoim mężem głosiła wiarę w Jezusa Chrystusa, pomagała św. Pawłowi, znajdowała się przez to w niebezpiecznych sytuacjach, a w domu jej i Akwilii zbierał się na modlitwę i łamanie chleba lokalny Kościół. Pryska i Akwila byli wytwórcami namiotów - taki zawód wykonywał też św. Paweł. Pryscylla i Akwila znaleźli się wśród Żydów wypędzonych z Rzymu przez cesarza rzymskiego Klaudiusza w 49 roku. Po wygnaniu osiedlili się w Koryncie. Św. Paweł przebywał z Pryscyllą i Akwilą przez około 18 miesięcy. Następnie razem wyruszli w podróż misyjną do Syrii, ale ostatecznie para zatrzymała się w Efezie. W 18 rozdziale Dziejów Apostoliskich znajduje się najwięcej wzmianek o Prysce i Akwilii. Głosili oni chrześcijaństwo Apollosowi.

Święta Pryska (Pryscylla)
Ikona przedstawiająca świętą Pryscyllę

Przykład Pryski pokazuje, że pierwsze chrześcijanki nauczały, brały aktywny udział w głoszeniu Ewangelii innym, także mężczyznom. Brały one udział w podróżach misyjnych, a w ich domach zbierały się wspólnoty Kościoła.

Wspomnienie Pryski i Akwilii obchodzone jest w Kościele katolickim 8 lipca.

Imię pochodzi od słowa “priscus”, co oznacza "stary, dawniej używany" oraz "surowy, poważny".




Współcześnie

Gdy myślę o małżeństwie Pryski i Akwilii przychodzą mi na myśl współczesne małżeństwa chrześcijańskie, które razem pracują na rzecz głoszenia innym Dobrej Nowiny. Poniżej przedstawię kilka przykładowych par, które razem ponoszą trudy pracy misyjnej lub służby innym członkom Kościoła

Małżeństwa ze wspólnoty Chemin Neuf

Warto wspomnieć o parach, które należąc do wspólnoty Chemin Neuf opiekują się parafiami. Wspólnota Chemin Neuf wywodzi się z grupy modlitewnej, powstała w 1973 r. w Lyonie (Francja) i jest Wspólnotą katolicką o powołaniu ekumenicznym - skupiającą chrześcijan różnych wyznań. Liczy ona dzisiaj prawie 2000 członków w około trzydziestu krajach.

Poniżej tekst artykułu Anny Goc "Misja: Parafia" o Chemin Neuf zamieszczonego w Tygodniku Powszechnym. Jest, dajmy na to, czwartek.
Szósta rano – Maurycy wyjeżdża do pracy.

Szósta trzydzieści – Dorota (żona Maurycego), Jeremiasz i Zuzia (ich dzieci) jedzą śniadanie w swojej kuchni. Ale w domu jest jeszcze jedna kuchnia. W niej przy stole siadają: ojciec Krzysztof, siostra Edyta i siostra Ania. O ósmej Dorota odprowadza do przedszkola Jeremiasza. Pół godziny później pozostali domownicy spotykają się na jutrzni.

Potem, do południa, prace domowe: Dorota gotuje obiad (pomaga jej w tym córka), ojciec Krzysztof kosi trawnik, siostra Edyta plewi w ogródku, a siostra Ania – idzie po zakupy. O dwunastej trzydzieści – modlitwa południowa, po której każdy wraca do swoich obowiązków.

Ale dzień jeszcze się nie skończył. Kiedy do domu wrócą Jeremiasz i Maurycy, wszyscy zasiądą do obiadu. A potem zacznie się wspólna Msza św. (w jej trakcie posługiwać będą, ubrani w białe alby z kapturami, z hebanowymi krzyżami na szyjach, Maurycy i Dorota). Dopiero wtedy skończy się kolejny dzień we wspólnocie Chemin Neuf.

Dajmy na to, czwartek.

„Domownicy” – tak mówi o sobie siódemka mieszkańców pewnego domu pod Mińskiem Mazowieckim. Sam dom nazywają „fraternią życia”. Do budynku wszyscy wchodzą tymi samymi drzwiami. Rodzina ma oddzielną część, siostry i bracia konsekrowani mieszkają w swoich pokojach na dwóch piętrach. Osobno kobiety, osobno ojciec Krzysztof. We wtorki wieczorem spotykają się na grupie modlitewnej. Co środę przyjeżdżają do nich inni członkowie wspólnoty z okolicy. Wieczory: czwartkowy i piątkowy poświęcają na spotkania parafialne. Posiłki jedzą wspólnie dwa razy w tygodniu; w pozostałe dni rodzina do swojego stołu zasiada sama.

Na takiej samej zasadzie działa w Polsce kilka – a w świecie kilkaset – domów Chemin Neuf, wspólnoty, której korzenie sięgają początku lat 70 XX w. Jest to wspólnota katolicka o powołaniu ekumenicznym (w jej domach na Zachodzie mieszkają wspólnie przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich), ale w polskich „fraterniach” żyją na razie tylko katolicy.
W 2011 roku abp Henryk Hoser oddał wspólnocie zarządzanie parafią. Grupy, w których skład wchodzi jeden lub kilku księży, rodziny i celibatariusze, należące do Chemin Neuf prowadzą parafie także w wielu miastach Europy i Afryki, m.in. w Berlinie, Paryżu, Grenoble, Marsylii i Perugii.

Strona Chemin Neuf w Polsce: www.chemin-neuf.pl


Małżeństwo świeckich misjonarzy w Czadzie

Przemysław i Ałła Grzechowiakowie to polsko-ukraińskie małżeństwo. Poznali się podczas przygotowywania do pracy misyjnej w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Zanim zostali małżeństwem Przemysław przez rok pomagał przy budowie kościoła w Mbang w Kamerunie. Przemysław i Ałła zawarli sakrament małżeństwa 2 września 2000 r. Po ślubie prawie półtora roku pracowali razem w sekretariacie Centrum Formacji Misyjnej. Ciągle powracała do nich myśl o wspólnym wyjeździe misyjnym. Byli pierwszą parą małżeńską wysłaną na misje z Polski. 11 lipca 2002 r. na zaproszenie bp. Miguela Angela Sebastiana Martineza MCCI wyjechali do parafii Dono-Manga w diecezji Lai w Czadzie. Przemysław pełnił funkcję misyjnego inspektora technicznego, był też katechetą. Ałła z kolei odpowiadała za bibliotekę i centrum kulturalne dla młodzieży znajdujące się przy parafii. Małżeństwo troszczyło się także o duszpasterstwo rodzin w misji. Przemysław był ponadto współautorem projektu budowy kościoła, szkoły katolickiej oraz centrum katechetycznego w parafii.

W 2003 roku zaczęli pracować w placówce Deressia w Czadzie. Wspólnie z pracującym w niej księdzem tworzyli nowe struktury parafii. Mieli przede wszystkim od podstaw zrealizować projekt budowy kościoła i szkoły katolickiej oraz zorganizować bibliotekę parafialną. Podczas pobytu Przemysława i Ałły w tej parafii ukończono budowę szkoły, a także wykonano większość prac budowlanych kościoła. Przemysław pełnił funkcję koordynatora proseminariów, w którym kilka osób przygotowywało się do wstąpienia do seminarium. Ałła zaczęła organizować bibliotekę oraz centrum kulturowe. Głosiła też katechezy dla osób przygotowujących się do przyjęcia sakramentu chrztu świętego. Małżeństwo wspólnie prowadziło także duszpasterstwo rodzin. Na podstawie swoich doświadczeń mówili m.in. o wierności Bogu i wierności w małżeństwie; o modlitwie indywidualnej i wspólnej; o rekolekcjach; komunikacji w małżeństwie; o okazywaniu sobie uczuć. U mnie z żoną jest tak: jeśli mamy samochód, to mamy go wspólnie. Jeśli mamy dzieci, to są nasze dzieci. Często podkreślamy, że jesteśmy równi - tak przekazywali mieszkańcom Czadu swoje doświadczenia. Jest to świadectwo bardzo odważne, bowiem rzeczywistość, w jakiej żyją tamtejsi ludzie, nakazuje traktować żony przedmiotowo, nie uważa się je za równoprawne partnerki życia, a jedynie za kogoś gorszego. Dlatego też Przemysław i Ałła kładli szczególny nacisk na uświadamianie jedności małżeńskiej. „Podczas spotkań dajemy świadectwo życia małżeńskiego, jak je postrzegamy, jak je przeżywamy i dlaczego jesteśmy radosnym małżeństwem – pisali w jednym z listów. – Różnica kultur powoduje, że te spotkania są bardzo ciekawe, a uczestnicy zadają nam mnóstwo pytań." Jednym z ich najpiękniejszych przeżyć było świadectwo dane przez pewnego kucharza z misji: „Ja w przyszłości wybuduję dom, ale w tym domu będę miał wspólny pokój po ślubie z moją żoną”. Dla nich był to znak, że to, co robią, jest potrzebne i że ludzie zmieniają swoje postępowanie właśnie dzięki nim.

Święta Pryska (Pryscylla)
Kobiety przed porodówką w Czadzie. Photo by by Mark Knobil.

Zapytani o to, co wniosła praca misyjna w ich życie małżeńskie, odpowiedzieli: „Misje pozwoliły nam popatrzeć na życie z innej perspektywy: aby więcej być niż mieć, aby czynić świat lepszym i być otwartym na drugiego człowieka i jego potrzeby. Stały się one dla nas istotnym elementem w życiu tutaj, w Polsce”. Do Polski powrócili w 2005 roku. Ponieważ nie mogli mieć swoich dzieci adoptowali dziewczynkę. Po pewnym czasie postanowili, że będą rodziną zastępczą. 10 marca 2012 r. zaadoptowali trójkę rodzeństwa.

Powyższy tekst został przygotowany na podstawie opracowania: ks. Franciszek Jabłoński "Jak Akwila i Pryscylla. Świadectwa małżeństw pracujących na misjach.